O PSIE - Poszukiwanie postrzałków z jamnikiem szorstkowłosym. Grandel - tropowiec.

Idź do spisu treści

Menu główne:

Grandel czyli SCHARFER Venator Minor trafił do mnie w dniu  28.04.2013r. Pierwsze spotkanie miało miejsce na HUBERTUS EXPO 2013. Pies został przywieziony przez mojego Kolegę, jednocześnie hodowcę - Kamila Cichonia, który realizując swój pomysł hodowlany,  przyczynił się do skojarzenia swojej obiecującej suki z bardzo ciekawym psem, czego efektem był ten mały jeszcze wtedy łobuziak, o którym będzie opowiadać ta strona. Już pierwsze spojrzenie na tę jeszcze dość nieporadną kulkę, na sposób jej zachowania w nowym środowisku, pokazywało wrodzoną wartość psa. Jego oczy, ruchy, przedstawiały pewność siebie, ciekawość świata, siłę charakteru... Aby było "weselej",  Kamil wręczał mi go z szelmowskim uśmiechem mówiąc: - Tak jak prosiłeś, wybrałem Ci "największego gudłaja z miotu". Oczywiście nie chciałem słabego psa, ale w domu rodzinnym, gdzie tradycje myśliwskie są obecne od zawsze,  gdy sięgam pamięcią, jamnik mojego Ojca,   jawi mi się jako niezły indywidualista, z którym było dużo kłopotu, a przed niechybną "śmiercią" z rąk domowników, ratowały go tylko zasługi na nivie łowieckiej, które nas wszystkich przyprawiały o nie ukrywaną dumę. Stąd chęć posiadania psa o nieco stonowanym charakterze, spokojnego. Wybrałem jamnika, zarówno jako psa uniwersalnego dla indywidualnego myśliwego, o znakomitych predyspozycjach potrzebnych dobrym tropowcom, sercu do walki, zwłaszcza przy polowaniu na dziki,  których w moich łowiskach dostatek. Wybrałem go również dlatego,  że jest to "kieszonkowy", ze względu na budowę, towarzysz łowów i rodziny, co ważne do przebywania w mieszkaniu. Na pewno i w grę wchodził tu sentyment do jamnika mojego Ojca,  którego pamiętałem z lat młodzieńczych i swoich pierwszych sezonów .
O ile w pierwszej chwili szelmowski uśmiech Kamila nie wzbudził moich podejrzeń, pewnie przez zainteresowanie nowym, przyszłym jeszcze towarzyszem przygód łowieckich, to już komentarz Małżonki Kolegi, żebym zabierał wreszcie tego najgorszego łotra, jakiego widziała pod słońcem,  zadźwięczał mi niczym sygnał alarmowy w głowie! Oczywiście było już za późno, bo wiedziałem że nie oddam go za nic (to jest miłość od pierwszego wejrzenia),  ale postanowiłem stworzyć chociaż pozory obrony .
Ruszyłem na Kamila z "pretensjami" jak mógł mi to zrobić, że nie chcę takiego psa itd., itp., etc. Usłyszałem wtedy, tym razem z rozbrajającym uśmiechem: Grzechu, kto jak nie ty poradzi sobie najlepiej z tym psem?! Do niego potrzebny jest ktoś z charakterem, ktoś sumienny jak Ty. Ktoś kto włoży serce w jego szkolenie i będzie dawał mu możliwość ciągłego przebywania w łowisku. Chciałbym, abyś to Ty miał tego psa.   Wiem, że sobie poradzisz. Jest to pies którego wybrałbym i zostawił sobie. Będziesz miał z nim urwanie głowy, ale jak każdy silny psychicznie pies, nie raz zadziwi Cię swoją miłością do pracy w łowisku, do wspólnego z Tobą polowania... No i urzeczony tymi słowami... wpadłem po uszy... SCHARFER Venator Minor,  którego z moją ukochaną  Karoliną  (której dziękuje tu jeszcze raz, że wspiera mnie nieustannie w mojej przygodzie kynologicznej i łowieckiej), postanowiliśmy nazywać Grandel.
To pies z ciekawego skojarzenia:  Ojciec jego, BOY z Łyczańskiego Brodu to jamnik z wybitnej linii użytkowej, po matce Roma Stary Trop. Suka ta, w czasie swojego niezbyt długiego życia, swoimi osiągnięciami w łowisku i konkursach mogłaby obdarzyć nie jednego psa. Jej ogromną wartością było to, że potomstwo które wydawała na świat, gwarantowało wspaniałą użytkowość. Sława jej spowodowała, że trafiła na łamy jednego z miesięczników łowieckich:
http://www.braclowiecka.net.pl/temp/Roma_stary_trop-3feeb.pdf

BOY to pies, w rękach myśliwego z Wadowic, który nie jeden raz poddany trudnym wyzwaniom łowieckim, zwłaszcza na norach pokazał niezłomność charakteru. W roku 2013 podczas spotkania miłośników norowania, pokazał wspaniałą prace na borsuku czym zyskał sobie aplauz zgromadzonych. Zarówno BOY, jak i jego bracia BRIT, czy BASS to psy znane wszystkim miłośnikom kynologi łowieckiej.
Matka zaś, SANA z Koszęcińskiej Dąbrowy to piękna suka, niezwykle inteligentna i obdarzona pasją łowiecką. Hodowla z Koszęcińskiej Dąbrowy ma wieloletnią tradycję (
http://www.jamnikimoje.pl/). Psy z tego gniazda przewijają się na wielu konkursach ze znakomitymi efektami, służą też pomocą myśliwym w łowiskach całej polski. W pierwszych dwóch sezonach swojego życia SANA pracowała jako dzikarz. Jej nieco gorączkowy charakter powodował, że początki były dla niej bolesne. Dziki dały jej się znać już na początku pracy w naturalnym łowisku. Przeżycia z kniei i dalsze szkolenie w zagrodzie,  pomogły jej nauczyć się pracy bezpiecznej, a wciąż efektywnej. Z czasem też stawała się bardziej dorosła, mniej pobudliwa, co pozwoliło przyuczać ją do pracy na tropie. Wreszcie dorosła do tego, aby przygotowywać ją do konkursów na wysokim poziomie. Pierwsze kroki w oczach znanych sędziów były obiecujące i tylko trochę szlifu potrzebne było,  aby zaczęła być psem z pierwszej stawki. SANA podobnie jak ROMA w dwóch swoich miotach dała znakomite, równe, i przede wszystkim użytkowe potomstwo. Pierwszy miot, gdzie była kryta psem TREX Anons znanego hodowcy jamników, Kolegi Pawła Lisiaka pokazał, że jest suką dającą właściwe użytkowo potomstwo. Wszystkie psy z tego skojarzenia mają pasję i chęć pracy. Drugi miot z BOYEM tylko potwierdził, że suka ta umie wyśmienicie przekazać cechy znakomitych reproduktorów,  jak i swoje. Niestety w lipcu 2013 r. podczas poszukiwania postrzałka, wraz z przewodnikiem została pokąsana przez rój os, mających gniazdo na ziemi. Niestety po dwóch dniach walki nie przeżyła... Pocieszające jest,  że potomstwo, które zostawiła po sobie i reproduktorach służy w łowisku i pokazuje, że warto je użyć w dalszej hodowli. Cechy tej suki będą podtrzymane w inbredzie, a pierwszym krokiem będzie krycie równie dobrze zapowiadającej się jak Grandel (SCHARFER Venator Minor) jego siostry, małej suczki pracującej już z obiecującymi efektami na norach, SALWY Venator Minor.
Grandel odznacza się charakterystycznym dla użytkowych jamników, mocnym i upartym charakterem. Jest psem odważnym i nieustępliwym,  co udowadnia od pierwszych dni życia. Jest również, co charakterystyczne i potwierdzą wszyscy znający jamniki psem bardzo inteligentnym , a przy tym pogodnym. Każde jego spojrzenie przekonuje nas, że pies ten rozumie przewodnika, co nie zawsze niestety, jest równe z tym, że  się z przewodnikiem zgadza...
Po trzech ocenach doskonałych uzyskanych na wystawach, Grandel został z dniem 1.09.2014r. REPRODUKTOREM. Może za jakiś czas znajdzie się użytkowa suka, chcąca stworzyć ciekawe skojarzenie z tym łobuzem?
Razem więc z Grandlem, czyli SCHARFEREM Venator Minor,  zapraszamy do czytania naszych przygód łowieckich i mamy nadzieję, że będziemy mogli wam,  Koleżanki i Koledzy pomóc kiedyś rozwiązać etycznie zawiłości tropów na ścieżce Waszego postrzałka...


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego